piątek, 26 kwietnia 2013

Never say never-2

-Auuć!  Uważaj jak chodzisz - powiedziałam do chłopaka o niebiesko-szarych oczach. -Przepraszam nic ci się nie stało??- z troskliwym głosem powiedział chłopak, który wcześniej na mnie wpadł. - Nie, nic się nie stało- obdarowałam go uśmiechem. - Wiesz źle mi z tym że na ciebie wpadłem...więc może w zamian zabiorę cię na kawę?  - zapytał. -Do...- nie dokończyłam bo chamsko przerwał mi nie kto inny tylko Justin.
 -Jane my powinniśmy już pójść.- powiedział poważnym tonem. Złapał mnie za rękę i wyciągnął z kawiarni.
 - Jestem Louis!!- usłyszałam krzyk chłopaka.
                                                        ******
-Justin co ty do cholery robisz?-krzyknęłam do chłopaka lecz ten nie zareagował. Szliśmy jeszcze z 20 minut  gdy doszliśmy do ciemnej alejki parku w którym jeszcze nigdy nie byłam.-Złam mnie za rękę-powiedział tak cicho że prawie go zrozumiałam. -Dlaczego?-powiedziałam. -Zamknij się i rób co mówie- słyszałam w jego głosie że wymuszał opanowanie ale mógł w każdej chwili wybuchnąć.Zrobiłam jak kazał. - Auuć masz zimne dłonie-jęknęłam. -Wiesz podobno ten kto ma zimne dłonie jest dobry w łóżku.-szyderczo się zaśmiał.
-Wiesz nadal nie rozumiem po co mam trzymać cię za rękę-narzekałam jak w mojej naturze. -Mów ciszej!Paparazzi za nami łażą musimy udawać przecież parę-wtedy oboje na chwile zamilkliśmy. Szłam udając uśmiech na twarzy, lecz sam się pojawiała na mojej tewrzy gdyż podziwiałam piękno uliczki po , której tym razem spacerowaliśmy.Poczułam szrpnięcie. Justin docisnał mnie do ściany jednego z budynków.Jego ręce błądziły po moich pośladkach. -No to co. Zabawimy się malieńka. Nie możesz mi się wyrwać, przecierz paparazzi czały czas nas obserwują- ci do ucha przygryzając je delikatnie.Zaczął ą je coraz mocniej. Czułam jak robi się aż fioletowe.Miałam ochotę zacząć krzyczeć by przeztał lecz wolałam rozwiązać to bardziej radykalnie.Unosiłam po woli kolano, gdy pyło już blosko celu wykonałaś jeden zwinny, mocny kop w jego "męskość".-Aaau co to robisz?? Chcesz żebym był bezpłodny??-spytał łapiąc się za krocze.-Nie ale zabawiać to ty się możesz z prostytutką a nie ze mną.- powiedziałam poważnie patrząc mu w oczy. Zostawiłam go i ruszyłam ku mieszkaniu który dostałam wzamian za udawanie dziewczyny Justina.
                                                **********
Weszłam do mieszkania zamknęłam się od środka.Czułam się w mieszkaniu jeszcze trochę nieswojo. Poszłam do sypialni, położyłam torbe na toaletce, rozebrałam się gdy usłyszałam pukanie w okno. Czułam że ktoś mnie obserwuje gdy stoje nago, a mam odsłoniętę zasłony szybko więc wbiegłam do łazienki. Wzięłam prysznic. Założyłam majtki i dużo za dużą podkoszulkę. Poszłam do kuchni zrobiłam sobie herbatę, miałam zamiar obejrzeć jakiś film, lecz usłyszałam pukanie do drzwi. Otworzyłam je i już myślałam że spotkam tam Justina, lecz moje przypuszczenia okazały się błędne.-Hej jestem Harry!-powiedział przystojny lokaty o zielonych oczach.-Jane-obdarowałam go uśmiechem.-Wiesz jak miałbym być szczery to zabłądziłem, mogłabyś mnie pokierować??-zapytał. -Jasne może wejdziesz?-zapytałam.


Nie umiem pisać długich rozdziałów lecz staram się wzorować na stylu jakim jest napisane wiele opowiadań które mają po kilka tysięcy wejść, lecz pojawił się już pierwszy komentarz więc mam nadzieje że będzie ich więcej :D CZYTASZ=KOMENTUJESZ <3

5 komentarzy:

  1. Bardzo , bardzo fajne ! tylko jak dla mnie to wszystko się za szybko dzieję no wiesz podpisuje jest dziewczyną Jus'a i jest już w mieszkaniu a nawet nic nie było o przeprowadzce itp . ; ) ale naprawdę jet okeeej = ]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za wszystkie rady, biore je sobie do serca i mam nadzieje że kolejne rozdziały będą lepsze ;D

      Usuń
  2. Bardzo podoba mi się te opowiadanie! Fajnie, że połączyłaś Jusa z One Direction, ponieważ zdecydowanie brakuje takich opowiadań. :)
    Jeżeli chodzi o styl w jakim piszesz, to mam parę zastrzeżeń:
    1) Dialogi zaczynaj zawsze od kolejnej linijki.
    2) Zwolnij! :) Trochę za szybko z tą akcją.
    3) Zwracaj uwagę na przecinki.
    Oprócz tego to wszystko naprawdę fajnie. Mam nadzieję, że następny rozdział pojawi się już nie długo.
    __________
    Jak będziesz miała czas i ochotę, to zapraszam do mnie:
    http://not-so-strong-anymore.blogspot.com/ i liczę na komentarz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciesze się, że ci sie podoba. Nowy rozdział niedługo, tym razem postaram się napisać go lepiej. Pozdrawiam i zapraszam do dalszego czytania :))

      Usuń